Blog > Komentarze do wpisu
Gay Pride Parade
 

Wiedziałam, że nie uda mi się uniknąć notki o paradzie Gay Pride w Jerozolimie. Już od jakiegoś czasu znajomi z wypiekami na twarzy pytali: „No co o tym myślisz?”, zdając sobie sprawę, że w tej sprawie stanowisko trudno mi będzie zająć. Wiem, wiem, co chcieli usłyszeć. Albo że właśnie zbieram opony, by podpalać je a śmietnikach w Jerozolimie, albo że już zakupiłam tęczową flagę i jako heretyczka dołączę do marszu.


Nie mogę ukrywać, że pozornie był to trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony znane jest moje wrodzone uczucie sympatii dla mniejszości, dyskryminowanych i niezrozumianych. Z drugiej strony czarno na białym napisane jest w Torze, że spanie z mężczyzną tak jak z kobietą to abominacja.


Ja osobiście nie widzę problemu w przestrzeganiu tego przykazania i jednocześnie nie wtrącaniu się w życie innych, którzy religię mają w głębokim poważaniu. I mimo, ze nie stawia mnie to w grupie większości religijnych w Izraelu, to nie robi ze mnie takiej heretyczki, jak by można bylo się spodziewać. Bo tak naprawdę wcale nie chodzi tutaj o wartości i prawa jednostki. Wszystko sprowadza się do barku szacunku. Brak szacunku, wychodzący z obydwu stron konfliktu. Nie będę ukrywać, że rozumiem oburzenie religijnych Żydów na pomysł przemarszu przez Jerozolimę. Jerozolima to dla większości jej mieszkańców święte miasto. Ta tak jakby ktoś wszedł do kościoła i wykorzystał wodę święconą do przepłukania ust.(bo to chyba nie byłoby w porządku, ale tak naprawdę to nie wiem). Z drugiej strony niezależnie od tego jak bardzo nam się coś nie podoba, nie widzę powodu dlaczego wyjście na ulice i podpalanie pojemników na śmieci, miałoby być lepsze od zostania w domu i pouczenia się Tory. Czy szanowanie się nawzajem jest tak trudne do zrobienia. Religijni mają przykazanie „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. Zwolennicy parady sami trąbią wszem i wobec o tolerancji. Chyba czegoś tu nie rozumiem.



I mimo że to stanowisko wydaje mi się logiczne i proste to tylko mniejszosc Izraelczykow dzieli ze mna ten poglad. Nawet mój własny mąż mnie w tym nie popiera. Syn na szczęście ma wciąż kłopoty z werbalną ekspresją. A i demolowanie synagog, ani rzucanie kamieniami specjalnie dobrze mu nie wychodzi.


I jak zwykle gdy sytuacja wydaje się pozbawiona jakiejkolwiek logiki to wiadomo, że chodzi o politykę. A o polityce dzisiaj nie będzie, bo już mi się ręce zaczynają trząść i muszę sięgnąć po tabletki uspokajajace. A kobietom w stanie odmiennym nie wolno się denerwować.

P.S. Wiadomo juz, ze zamiast marszu bedzie zgromadzenie na terenie Uniwersytetu Hebrajskiego.  Jak zwykle wieksza polityka wplywa na mniejsze spory (w lecie parada zostala odwolana ze wzgledu na wojne w Libanie, teraz zmiany nastapily ze wzgledu na podwyzszony stan gotowosci sluzb bezpieczenstwa zwiazany z zapowiadanymi zamachami terrorystycznymi)

piątek, 10 listopada 2006, zydoweczka
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , 217.97.158.6*
2006/11/10 09:10:43
Temat stary, jak świat: jak uprawiać ogródek własnej wolności tak, aby to, co dla nas uprawą, dla innych nie było chwastem. Borykam się z tym problemem na codzień z moimi malinami, które swoją wolność manifestują rozrastającymi się kłaczami. Sąsiad woli u siebie iglaki. :)

Niepotrzebne są emocje umiejętnie podkręcane przez publikatory. Podobnie było (i jest) i w Polsce na ten sam temat. Prywatność zarówno poglądów religijnych, jak i praktyk seksualnych wymaga obustronnego taktu. Sądzę, że sposób demonstrowania własnych poglądów na temat seksu i wolności seksu, jaki ma miejsce teraz w Jerozolimie - tzn. trochę mniej publiczne spotkanie w ograniczonym obszarze Uniwersytetu, który został wymuszony sytuacją polityczną, okazał się akurat rozsądnym kompromisem. Epatowanie własną seksualnością, (jak i religijnością) innych ludzi jest przede wszystkim w złym guście. Z całym szacunkiem dla wolności zarówno wyznania, jak i sposobu oraz modelu życia seksualnego uważam, że obydwie materie są na tyle delikatne i intymne, że nie wymagają specjalnego szoł. Inną sprawą jest, że dążenie do różnych wolności musi znaleźć jakiś sposób ekspresji i nie ma co chować głowy w piasek nie zauważając, że niektórzy ludzie chcą żyć inaczej niż my sami.Dotyczy to wszystkich, także gejów. A jednak mimo wszystko - przede wszystkim zdrowy umiar, rozsądek i wzgląd na uczucia innych, a wszystko samo się ułoży.

sceptnick
-
2006/11/10 09:57:38
Mazeltov: nie wiedzialam ze czekasz na drugie!!!!A kiedy to ?
-
2006/11/10 11:44:52
Dziękuję. Tak jak twój pierwszy gość uważam, że religia i seks to sprawy prywatne i intymne. Tak jak ty sądzę, że ludzie o róznych wyznaniach i orientacjach seksualnych powinni się szanować i tolerować. I tak zwykle na co dzień się dzieje. Awantury zaczynają się dopiero wtedy, gdy ktoś próbuje wykorzystać politycznie różnice między ludźmi i wyprowadza ich na ulice.
Znam osobiście gejów i lesbijki, witam się z nimi jak je spotykam, rozmawiam. Ale gdyby stanęły pod moim oknem z transparentem i domagały sie równouprawnienia, to bym się wściekł, bo domagałyby sie czegoś, co mają. Przecież nikt tych ludzi z powodu ich seksualności nie wyrzuca z pracy, nie zabrania siedzieć w restauracji, ani nie ogranicza im dostępu na uczelnie. Parady i demontracje gejów to tylko i wyłącznie polityczna hucpa i lewicowa prowokacja, obliczona na antagonizowanie religijnych społeczności. Dlatego rozumiem twojego męża. On broni swoich wartości przed fałszywym zarzutem, że te jego wartości stoją na przeszkodzie czyjejś wolności. Parady gejów służą do niesłusznego oskarżania takich ludzi jak ja i twój mąż o nietolerancję. Przecież twojego męża - tak jak mnie - na co dzień nie zajmują kwestie wolności seksualnej. Reagujemy dopiero wtedy, gdy ktoś wmawia nam garba. Nikt nie chce uchodzić za garbatego, zwłaszcza kiedy nim nie jest. Pozdrawiam.
-
2006/11/10 15:08:00
Zgadzam sie w tzw calej rozciaglosci z Twoim pierwszym -szkoda,ze anonimowym- gosciem, mimo braku ogrodka;)
Zawsze uwazalam,ze preferencje seksualne, w rownym stopniu jak religijne,sa sprawa absolutnie osobista kazdego czlowieka i nie wymagajaca naglasniania;
jestem jednakze w zdecydowanej chyba mniejszosci, bo inni sadza,ze jest to sprawa do upublicznienia - jesli nawet jako temat zastepczy, to niewtpliwie nosny,zwlaszcza przed wyborami;
a propos: o akcji protestacyjnej kobiet z bloxu slyszalas?
No i zycze wszystkiego najlepszego :)
-
2006/11/10 17:11:50
od sześciu lat byłem na wszystkich Paradach Równości w Warszawie (na większości razem z dziewczyną). mam homoseksualnych przyjaciół i wiem, że wbrew pozorom dotyka ich dyskryminacja.
nie znajduję tu nikogo, z kim mógłbym się wadzić, wszyscy jacyś tacy tolerancyjni i umiarkowani aż miło. :-)
ale dodam, że popieram odbywanie się takich parad w każdym mieście, w którym mieszkają ludzie obu orientacji seksualnych. czyli w Jerozolimie też.

co do nowego dzidziusia - mazeltov!
-
2006/11/10 22:37:40
Gospodyni,pozwolisz,ja do Pana C:
tolerancyjna czy nie, nie lubie przeciez ostentacji,
draznia mnie parki obsciskujace sie i sliniace gdzie popadnie, bo to ani ladne, ani przyjemne - dla otoczenia;ale dzis taka kultura -czy raczej jej brak -obyczajowa...:(((
nie widzialam,zeby homoseksualisci u nas sie tak na ulicy zachowywali i chwala im za to,choc zapewne wynika to raczej ze strachu przed ludzmi niz powsciagliwosci..
Natomiast nie zgadzam sie na dyskryminacje w jakimkolwiek jej aspekcie i jestem za wszelkimi swobodami z jednym tylko 'przykazaniem':
twoja wolnosc konczy sie tam,gdzie moja zaczyna i na odwrot;nie wiem tylko czy kogos moje prywatne zdanie interesuje, bo przeciez i tak "wszystko to,panie,polityka,polityka":(((
-
upl
2006/11/11 09:45:02
mnie nie przeszkadzaja zadne parady - gejowskie, heteryczne, polityczne, spoleczne, kwiatowe... nie przeszkadza mi demonstrowanie odmiennosci jakiejkolwiek - nawet jesli sie z nia nie zgadazm - przeszkadza mi tylko jak ktos usiluje zadysponowac kto moze a kto nie moze demonstrowac - co obraza moralnosc i estetyke publiczna a co nie
aczkolwiek za duzo bardziej perwersyjne i niemoralne uwazam pochody Mlodziezy Wszechpolskiej niz parade gejow i lesbijek :-)
-
2006/11/11 10:11:40
Witam!
Jakie to dziwne, by do takiego interesującego bloga trafić poprzez blog prawoskrętn i prawomyślny!
Ale każda droga dobra jeśli cel dobry...
Pozdrowienia i powodzenia
-
2006/11/11 14:55:28
---> ikroopka
drażnią Cię śliniące i ściskające się pary heteroseksualne, tak? otóż bardzo bym chciał, żeby wszystkich tak samo drażniły pary różno- jak i jednopłciowe.
a parady nie mają na celu szokowania, gorszenia itd., ale walkę o równouprawnienie. u prawo do zawierania związków małżeńskich lub quasimałżeńskich, a co za tym idzie - do dziedziczenia, odwiedzania się w szpitalach itd. no i właśnie o to, o czym piszesz - żeby się nie musieli bać trzymać za rękę na ulicy.
parafrazując stare ich hasło - niech ich zobaczą, niech się przyzwyczają, niech zaakceptują!
-
2006/11/11 18:26:31
Moj zloty srodek jak widac nie przekonal czytelnikow tego blogu tak samo jak moich izraelskich znajomych. Lepsze to jednak niz obrzucanie siebie samej kamieniami.
-
Gość: , ety114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/12 00:28:16
Nick "sceptnick" jest równie nieanonimowy, jak "ikroopka". :D:D:D:D:D
-
2006/11/12 08:00:48
Serdecznie dziekuje za zyczenia :). A o protescie nie slyszalam :(
-
Gość: Klu, 217067203035.u.mcnet.pl
2006/11/14 10:42:42
ok- ok jesteśmy za wolnością ekspresji seksualnej... organizuję manifę zoofili - wszak nie narusza to niczyjej sfery wolności seksualnej, nikomu przeszkadzać nie powinno, uczestnicy związków są szczęśliwi ... i mimo tego dyskrymonowani, walczymy o wolność zawierana zwiazków quasimałżeńskich z prawem dziedziczenia i świadczeń alimentacyjno-rentowo-emerytalnych dla naszych partnerów- mniejszych braci.
Czemu niby nie?
-
2007/01/28 13:14:42
naprawiam blad niedopatrzenia i odpowiadam:
podpisu 'sceptnick' piszac o anonimowosci Goscia ,z ktorym sie zgadzalam,nie zauwazylam ,przepraszam;)))
z Panem C.w zasadzie tez sie zgadzamy,zatem..?
pozostaje przy przekonaniu o swojej tolerancyjnosci ,z zachowaniem granic wolnosci i intymnosci:)))