Blog > Komentarze do wpisu
Cztery takie kropki
 

Już od tygodna ślęczę nad opracowanem programu dla młodzieży europejskiej na temat historii Żydów w XX wieku.  Program przenaczony jest dla młodzieży nieżydowskiej, zmuszonej pewnie przez nadgorliwych wychowawców do udziału; młodzieży, której ten temat absolutnie nie interesuje, która dość ma już ględzenia o historii i, niecierpliwie kręcąc sę na krzesełkach, rzuca tęskne spojrzena za okno.  Widzę już tę grupę, jak ociągając się siada na krzesłach, bawi się I-Podami i obrzuca chrupkami.

  

Jak im opowiedzieć o rzeczach niewytłumaczalnych.  To będą mądre dzieciaki, gdy opowiem im o Anielewiczu, będą przewracać oczami – tak znamy to, był na teście w zeszłym miesiącu, 6 milionów, jasne że wiemy, i zaraz ktoś oskarżycielsko dopowie „A dlaczego nie rozmawiamy o rzezi Orman, dlaczego ciągle ci Żydzi...”

  

Na otwartym dokumencie Worda piszę „.”.  Kropka.  Jedna kropka. W jednej linijce mieści się około 100 kropek.  Na jednej stronie zmieści się 50 linijek.  5000 kropek.  Żeby zmieścić 6 milionów potrzeba mi będzie... chwila... 1200 stron.  Wkładam papier do drukarki, klikam na drukuj.  Jedna kartka za drugą,  trzeba dołożyć papieru.  I jeszcze raz,  i jeszcze.  Kartki spadają ze stolika na podłogę, mąż wchodzi i łapie się za głowę.  Mały wpada do pokoju, z piskiem rzuca sę na podłogę i turla w kartkach. Skończone.  6 milionów kropek.  Mąż mówi „Nie rób tego więcej, szkoda papieru”.  Mały zachwycony rzuca sobie kartki na głowę.  Mniejszy w brzuchu rozpycha się jeszcze bardziej.

 6 milionów kropek i nasza zwykła rodzina.  Przeszłość i teraźniejszość.  My wtedy i my teraz. Jak dać im to poczuć, jak o tym opowiedzeć, żeby przestali przewracać oczami.  Zwłaszcza, gdy tak pięknie za oknem.

niedziela, 06 maja 2007, zydoweczka

Polecane wpisy

  • Reaktywacja

    A bylo tak… Po miesiacu (miesiacach?) niezagladania ani na blog ani na poczte gazetowa postanowilam zdobyc sie na odwage i troche podejrzec, co sie tam dz

  • Do uslyszenia

    Moi drodzy, Jak pewnie zdazyliscie juz sie zorientowac, blog zostaje zawieszony na jakis czas. Troche to jednak nie elegancko znikac takbez slowa, dlatego chcia

  • Poranny rytuał

    Mały codziennie rano mówi ze mną modlitwę „Szma”. Mimo że słów specjalnie nie pamięta i zadowala się rytmicznym mruczeniem, to zawsze pamięta, że d

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/05/06 20:04:51
No wlasnie jak?? Nie jestem Zydowka, ale to nie o to chyba chodzi. W tamtych czasach gineli nie tylko Zydzi. Polacy tez gineli tysiacami, milionami. Ludzie zgineli!!! To jest wazne!! Miliony ludzi!! Narodowosc niewazna! Wazne ile cial, ile serc, ile mozgow, ile pluc, ile nerek, ile watrob poleglo!!! Nalezy sie im uwaga na lekcjach jako oddanie czci! Czci tym co odczuli co to nienawisc i brak czlowieczenstwa ze strony innych!! Pozdrawiam Malego i Mniejszego;) Monika
-
2007/05/06 22:53:18
Najlepiej pamiętają Ci, których Zło dotknęło w jakiś osobisty sposób. Młode pokolenia, które miały to szczęście, że wyrosły w "spokojnych" regionach, inaczej patrzą na wszystko.
Dobrze, że są programy które porządkują wiedzę. Dobrze, że są ludzie, którzy chcą przekazać taką wiedzę.
Sądzę, że największy udział w zachowaniu wiedzy o tych wszystkich wydarzeniach będą miały osoby, które CHCĄ i potrafią w ciekawy i interesujący sposób ją przekazać.
-
2007/05/06 22:56:16
Witaj, kiedyś udało mi się dotrzeć do grupki osób w podobnych okolicznościach...
-
2007/05/06 23:12:46
Najsmutniejsze jest to, że na wielu ludzi nie działa opowiedzenie o tym,co się wydarzyło. Do mało kogo dociera ten ból, rozpacz. Nie wiem, może brak wyobraźni. Przerażające, że trzeba uciekać się do jakichś wybiegów, by zrozumieli.
-
tylmur
2007/05/07 09:25:12
Może to dobry sposób. Sucha liczba nie przemawia. Trzeba w ludziach wzbudzić dużo dobrej woli, żeby spróbowali zrozumieć o czym się mówi, kiedy podajemy im tą "suchą liczbę". Suchą liczbę łatwo zignorować, obśmiać i zlekceważyć. Stos kartek - symboli być może obudzi dobrą wolę do zrozumienia co kryje się za liczbami, że nie chodzi nam o abstrakcję, ale o autentyczne historie ludzi. Powodzenia życzę
-
2007/05/07 10:06:08
Ludzie lubią statystyki. Mniej bolą. Moje pokolenie jest strasznie nieczułe, jakby martwiło ich tylko to, co dzieje się u nich pod blokiem, a reszta świata nie istniała. Niedawno byłam świadkiem jak dwóch mężczyzn witało się pozdrowieniem hitlerowskim. Byli ode mnie starsi i mój gromiący wzrok ich tylko rozśmieszył. Im chyba nie da się wytłumaczyć.

O obowiązkowej wycieczce do Oświęcimia też nie ma co opowiadać. Jeszcze nigdy nie wstydziłam się za ludzi jak tam. Ludzie w moim wieku zachowywali się jakby byli na wycieczce krajoznawczej: biegali, śmiali się, jedli na zewnątrz i w środku (!!!), gonili się.
-
2007/05/07 11:31:12
piekne i symboliczne!
-
Gość: dzierzba, 193.110.99.*
2007/05/07 11:42:01
Jeśli dzieci mądre i podstawową wiedzę o Oświęcimiu mają, to daruj im męczeństwo, i opowiedz coś o zwyczajach, humorze (rabinie spod Chełma), kuchni żydowskiej, żydowskich uczonych w różnych krajach ? W końcu XX wiek to NIE tylko II wojna światowa, i ja szczerze mówiąc rozumiem te dzieci, martyrologii i męczeństwa mam po dziurki w nosie, natomiast np chętnie posłuchałabym, o co chodzi o konflikcie izraelsko-palestyńskim, który zaczął się w XX wieku i trwa, i też giną ludzie. Po obu stronach.
-
2007/05/07 12:00:47
nikt lepiej by nie wymyślił, niż Ty z kropkami

najbardziej przemawiają inscenizacje i symbole...
-
2007/05/07 13:50:03
Nie istnieje taki twór jak młodzież europejska. Inaczej trzebia trafiać do młodego Duńczyka (to ten kraj w którym sąsiedzi podlewali kwiatki w domach swych żydowskich sąsiadów w oczekiwaniu na ich powrót) a zupełnie inaczej do młodego Polaka (to ten kraj, w którym w 68 roku zmuszono kilkadziesiąt tysięcy obywateli do wyjazdu bez prawa powrotu).

Historii Żydów w XX wieku nie wolno sprowadzać do Holokaustu. To niewybaczalny błąd.

Beszaa Towa!

-
justek20
2007/05/07 17:57:40
o ja sie z dzierzba zgadzam! Mnie by uradowało jakby mi ktoś wytłumaczył o co chodzi tu i teraz. Nie wiem skąd ten konflikt, jak , czemu. A tu znow Holokaust, wciaz i wciaz.

Z tego miejsca proszę także o wybaczenie mojej ogromnej ignorancji, nie wiem wielu rzeczy, nie znam historii Izraela, nie znam religii, na mapie też pewnie potrafiłabym wskazać ot tak mniej wiecej rejon. Żydówko ty im wytłumacz od początku do końca wszystko zakładając, że takich nieuków jest zapewne więcej. Zostań siłaczką i pracę od podstaw uskuteczniaj :)
-
malotraktorem
2007/05/08 21:52:46
Naprawdę, tyle aż tych stron było?! Straszne. Obyśmy już nigdy więcej tylu kartek nie musieli zadrukowywać kropkami...
Beszaa Towa!
-
2007/05/13 21:18:48
To co napisze bedzie uprosczeniem zobaczie hitler zabił tylu żydow polakow i ludzi z inych narodow perzegral Stalin tez ZSRR sie rospadl to co napisze jest uprosczeniem ale wlasnie wtych krajach przesladowano zydow a co bylo wpolsce pogrom kielecki lata 60 itp jakas dziwna zbieznosc tam gdzie żydzyi byli przsesladowani to albo te kraje upadaly albo zmienił sie ustrój wiecie w pismie świetym napisane jest , kto dotyka sie narodu żydowskiego dotyka sie zrenicy Boga .TAK wojna przesladowani pogromy anarod zydowski trwa nadal bo jest pod sczegolna opieka Boga
-
2007/05/18 09:36:50
Nie pojmuję, jak młodzież może przewracać oczami. Piszę te słowa, ponieważ jako 14letnia dziewczyna po raz pierwszy byłam w Muzeum w Oświęcimiu. Pamiętam, że miałam ściśnięte gardło i miałam ochotę uklęknąć w szacunku do tych, którzy zginęli- zamordowani bezlitości, którzy tam przebywali w nieludzkich warunkach, poniewierani, zeszmaceni i gnębieni... Nie pojmowałam jak "Człowiek człowiekowi" mógł "zgotować taki los". W szkole średniej zapoznawałam się głębiej z tematyką okupacji i zagłady Żydów. I zawsze z szacunkiem i tym moim "dlaczego???". Na studiach natomiast, zdarzyło się pojechaliśmy z grupą na zajęcia w terenie. W ramach realizacji programu z biocenologii wykonywaliśmy zdjęcie fitosocjologiczne na łące kośnej w Brzezince. Proszę nie pytać jak się czułam oznaczając zbiorowiska roślin. Miałam wrażenie, że chodzę po ziemi nasączonej prochami ludzi, krótzy zginęli w obozie zagłady, miałam wrażenie, że powietrze jest przesycone dymem krematoryjnym, zakręciło mi się w głowie... To było "ciężkie" doznanie.
A nie dlaej jak przedwczoraj zauważyłam, że moja 16-letnia siostra czyta książkę "Więźniowie Oświęcimia"...
Jest w nas szacunek do tego co sie działo z niewinnymi ludźmi podczas drugiej wojny światowej... Nauczono mnie tego poszanowania w domu- w naszej polskiej rodzinie. (Choć podobno Polacy bardziej nienawidzili Żydów niż Niemcy). Dlatego dziwię sie, że znudzenie panuje wśród młodzieży... a znudzenie jest gorsze od braku szacunku.
I chciałam jeszcze nieśmiało dodać, że te sześć milionów kropek to zaby mało... Gnębieni, poniewierani, izolowani- nie tylko podczas okupacji.
Takie są moje myśli...

Badzo lubię czytać Pani zapiski... stanowią one wypełnienie mojej codziennej wędrówki po Ogrodzie Blogów...

Serdecznie pozdrawiam:)

Saga.
-
Gość: ds, *.w83-204.abo.wanadoo.fr
2007/05/18 21:38:58
nigdy do mnie nie przemawiało "ile". zdecydowanie bardziej przemawiały do mnie i nadal przemawiają teksty Hanny Krall, na przykład. O zwykłych losach zwykłych, konkretnych ludzi - to mogłam być ja gdybym się urodziła parę lat wcześniej... 6 milionów kropek czy ludzi to tylko pusta liczba.

ale pewnie na każdym co innego robi wrażenie.
-
2007/05/18 21:56:22
To może zamiast mówić ogólnie opowiedz im o kilku konkretnych osobach?
Zamiast mówić "zginęło tylu a tylu wtedy i wtedy" opowiedz im o losach pojedyńczych ludzi.
-
Gość: dodi, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/05/25 20:26:20
do dzisiaj mam mieszane uczucia jakie mialo byc przeslanie i cel odwiedzenia przez kolonijne grupy mialem z10 lat Rotundy Miejsce Kazni moze to bylo w Oliwie Gdansku czy Gdyni w upalny dzien bylo tam tak zimno przewodnik obrazowo oprowadzajac nas opowiadal pokazywal szubienice cele wneki w murze narzedzia tortur miejsce strace przechodzilismy przez kolejne bardzo liczne pomieszczenia korytarze i to co mam do dzisiaj przed oczami male zdjecia ciagniace sie w 30-40 rzedowych kolumnach na calej trasie przejscia i te twarze z numerami oczy i ze nie zyja dzieci dorosli starcy taka to byla kolonia
-
Gość: , *.chello.pl
2008/02/22 18:37:43
Dziękuje Ci za ten blog właśnie tego szukałem, aby dowiedzieć się ot takich prostych ludzkich spraw jak się żyje i jeszcze frajda ze można zobaczyć na video.
Co do Holokaust to ja byłem w Oświęcimiu tylko raz z ojcem kiedy miałem 12 lat w 1963 r i to tak głęboko we mnie utkwiło, że zawsze się interesowałem wszystkim co z tą martyrologią związane.To chyba musi zostać jakoś tak zakodowane aby nie było jakimś jednorazowym przeżyciem czy "wycieczką" bo empatia w człowieku rozwija się całe życie.Tego chyba nie można sprowadzać do kropek (wybacz).Wydaje mi sie że na przyszłość dobrze abyś pokazywała zdjęcia one najwięcej mówią.Długo by pisać ale miło mi że mogę się odezwać do tak wspaniałej osoby jaką jesteś i masz kochaną rodzinę,którą również serdecznie pozdrawiam :)
Wszystkiego najlepszego.Szalom z Polski.
Tadeusz (Szczecin)