Blog > Komentarze do wpisu
Dziękuje
Dziękuje za wszystkie gratulacjęe, obiecuję napisać i o brit mila i o izraelskich wycieczkach do Polski, i o izraelskich położnych, i o rakietach w Sderot i o soczystych bezpestkowych arbuzach.  Na razie jednak próbuję przetrwać, więc proszę o wyrozumiałość J
środa, 30 maja 2007, zydoweczka

Polecane wpisy

  • Reaktywacja

    A bylo tak… Po miesiacu (miesiacach?) niezagladania ani na blog ani na poczte gazetowa postanowilam zdobyc sie na odwage i troche podejrzec, co sie tam dz

  • Do uslyszenia

    Moi drodzy, Jak pewnie zdazyliscie juz sie zorientowac, blog zostaje zawieszony na jakis czas. Troche to jednak nie elegancko znikac takbez slowa, dlatego chcia

  • Poranny rytuał

    Mały codziennie rano mówi ze mną modlitwę „Szma”. Mimo że słów specjalnie nie pamięta i zadowala się rytmicznym mruczeniem, to zawsze pamięta, że d

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
upl
2007/05/30 21:33:18
trzymam kciuki i zycze powodzenia nawet nie probujac sobie wyobrazic jak jest z 2 malych krzykaczy ;-)
-
2007/05/30 22:53:48
tęsknie ale cierpliwie wyglądałam kolejnych wpisów. Cieszę sę że jesteś :-)
-
2007/05/31 19:59:37
Witamy Ima!! Jeszcze raz gratulacje!! Zycze duzo wytrwalosci i sily dla tej krzyczacej dwojki!!
-
2007/06/02 09:36:35
Witaj! Z tymi arbuzami będę trzymał Cię za słowo. Macie 'prawdziwe' arbuzy bezpestkowe? Te hiszpańskie sprzedawana w Polsce są takie tylko z nazwy. W rzeczywistości mają masę niedorozwiniętych pestek - takich jak w starym ogórku. Już wolę wypluwać zwykłe czarne pestki ;)

Korzystając z tego, że moje ulubione arbuzy skłoniły mnie do zamieszczenia pierwszego wpisu na jednym z moich ulubionych blogów:
Gratuluję!
Mogę pogratulować Ci wielu rzeczy, ale przede wszystkim gratuluję odwagi by iść pod prąd (Mam na myśli chociażby emigrację z Polski do kraju gdzie żyje się chyba jednak jeszcze trudniej...)
-
2007/06/04 15:48:12
witaj,

z niecierpliwością czekam na coś o izraelskich wycieczkach do polski. otóż przeczytałem ostatnio tekst o tych wycieczkach. włos się na głowie jezy: opisane tam zachowanie, zarówno młodych izraelczyków jak i ich ochroniarzy, jest poniżej wszelkiej krytyki: bo co napisać (wybaczcie słownictwo) o gównie w umywalkach albo zasranych pokojach?

z tego co wiem, to wycieczki chasydów nie dość, że obywają się bez ochrony, to jeszcze zachowują się jak cywilizowani ludzie.