Zakładki:
1. Z żydowską nutą
2. Okiem Izraelczyka
3. Warto poczytać
4. Linkujący znajomi
5. Przydatne WWW
Kontakt
Prawa autorskie
RSS
czwartek, 20 września 2007
Reaktywacja

A bylo tak… Po miesiacu (miesiacach?) niezagladania ani na blog ani na poczte gazetowa postanowilam zdobyc sie na odwage i troche podejrzec, co sie tam dzieje. Zerknelam raz i nie spadly na mnie gromy. Zerknelam drugi raz, troche odwazniej i ze zdumieniem stwierdzilam, ze wciaz mnie odwiedzacie i ze wciaz piszecie. I zapragnelam powrocic na lono blogosfery. Wiadomo, Nowy Rok, nowy rozdzial, nowy blog…

Wiele sie u nas zmienilo. Dla wielbicieli pustyni i hummusu to niestety przykra wiadomosc, dla zwolennikow lasow mieszanych i skrzydelek kurczaka w sosie BBQ jak najbardziej dobra – Zydoweczka nadawac teraz bedzie, patrzac nie na palmy i owoce kaktusa, ale na zwykla jarzebine. Ale wiadomo, my, wyznania mojzeszowego, zawsze sercem z Izraelem, wiec Izraela na pewno nie zabraknie. Tyle tylko, ze o wielbladach sprzed bramy Yaffy pisac bede, czujac na plecach oddech niedzwiedzia brunatnego. Ot, takie zycie….

A co sie dokladnie wydarzylo, przeczytacie na nowym blogu .

Zapraszam wiec na http://zydoweczka2.blox.pl/html
01:12, zydoweczka
Link Komentarze (9) »
wtorek, 31 lipca 2007
Do uslyszenia

Moi drodzy,

Jak pewnie zdazyliscie juz sie zorientowac, blog zostaje zawieszony na jakis czas.  Troche to jednak nie elegancko znikac tak bez slowa, dlatego chcialabym Wam wszystkim podziekowac za to, ze byliscie ze mna przez te wszystkie miesiace.

 Dziekuje i do uslyszenia

14:24, zydoweczka
Link Komentarze (41) »
poniedziałek, 25 czerwca 2007

Gorąco, gorąco, chamsin!  Uff, skończyło się, wreszcie można odetchnąć...

 

Zdarza się, że nawet osoby religijne, nawet czasem Żydzi, a okazjonalnie też Żydóweczki wpadają w niedużą depresję.  Świat wydaje się wtedy bardzo, bardzo trudny (i gorący), dzieci płaczą za dużo, czytelnicy blogu atakują albo wręcz przeciwnie, nie interesują się, tematy nie wpadają do głowy, Izraelczycy są za głośni, a mąż za cichy.  Wielkie brązowe karaluchy, które potrafią latać pojawiają się nagle na chodnikach, mleko jest za drogie a Tnuva tłamsi pomniejszych producentów przez kwoty mleczne (tak już od kilkudziesięciu lat, ale dopiero teraz zaczęło mi to bardziej doskwierać).  A tak w ogóle to Izrael jest za mały i nie ma palm kokosowych tylko daktylowe!

  

Ale było gorąco, wręcz nie do wytrzymania! Ale skończyło się, na szczęście i notki zaczną powracać....  Nowe blogi na pewno zostaną odwiedzone i zalinkowane, na pytania pojawią się odpowiedzi.  Proszę bardzo, wszyscy, głęboki wdech ...

 

P.S. Oprócz nabytej depresji nawiedziło mnie też wrodzone chyba roztrzepanie i wykasowałam zawartość gazetowej skrzynki e-mailowej bez zapoznania się z wiadomościami.  Jeśli więc próbowaliście się ze mną skontaktować i nie otrzymaliście odpowiedzi – napiszcie jeszcze raz. 

23:18, zydoweczka
Link Komentarze (36) »
czwartek, 07 czerwca 2007
Poranny rytuał
Mały codziennie rano mówi ze mną modlitwę „Szma”.  Mimo że słów specjalnie nie pamięta i zadowala się rytmicznym mruczeniem, to zawsze pamięta, że dla większego skupienia trzeba zakryć oczy ręką.  Przyznaje się, że podglądam go czasem przez rozstawione palce i serce mi topnieje, gdy widzę jak się stara.  Ostatnio doszło mu jeszcze jedno zadanie.  Gdy tylko usłyszy znajome słowa, biegnie do wózka Maleńkiego i jedną ręką zakrywa oczy sobie, a drugą bratu.  Nie mogę się wtedy nie uśmiechnąć, nie opuszcza mnie jednak uporczywe pytanie:  Czyżby nam tu rósł religijny fanatyk?
20:14, zydoweczka
Link Komentarze (25) »
środa, 06 czerwca 2007
O arbuzach nie będzie

Wyjaśniam również sprawę bezpestkowych arbuzów, o których miałam napisać więcej, ale myśląc wciąż o wiadomym artykule, straciłam wenę twórczą.  To prawda, że w tutejszych arbuzach zdarzają się białe, niewyrosniete pestki, ale w ilościach raczej śladowych.  Ogólnie wrażenie jest bezpestkowe i , jakby to powiedzieć, trochę nieprzyzwoite.  Bo kto to słyszał, żeby arbuzy tak bez pestek... nienaturalnie... a fe!

 

23:02, zydoweczka
Link Komentarze (4) »
For Borsuk with Love

Odrabiam zaległą pracę domową zadaną mi przez Borsuka.  Czytam artykuł z Przekroju już kolejny raz i myślę jak by tu napisać coś sensownego.  Myślę i myślę i jedyne co mi przychodzi do głowy to słowo ZŁOŚĆ.   

Złoszczę się, czytając o zachowaniu młodych Izraelczyków i ich ochroniarzy, złości mnie brak kultury i chamstwo. 

Złości mnie, że między Izraelczykami i Polakami brak jakiejkolwiek nici porozumienia, że Polacy nie mogą zrozumieć, że Izraelczycy, chcą w Polsce oddać hołd swoim przodkom, a Izraelczycy nie mogą zrozumieć, że Polacy są ich bardzo ciekawi i pragną pokazać im swój kraj.  

Złości mnie, że cytuje się profesora, który twierdzi, że dla Izraelczyków Polacy są ludźmi drugiej kategorii, bo nie sa.

Złości mnie to, że tyle osób linkuje mi ten artykuł, jakby z błyskiem w oku mówili, „No proszę, przyłapaliśmy Was na tym obrzydliwstwie, bo prawda jest taka, że jesteście brudasami, indoktrynatorami i nie macie za grosz poczucia szacunku.  Ha! Wstydź się Żydóweczko.

Złości mnie to, że nie umiem wyjaśnić dlaczego dochodzi do takich przypadków i co należy zrobić, aby to zmienić.  

Złości mnie to, że nie mogę Wam opisać moich własnych doświadczeń, bo będzie to brzmiało jak klasyczne zaprzeczanie, ale są i będą wycieczki, gdzie spotkania z Polakami są częścią programu, gdzie do załatwiania potrzeb fizjologicznych używa się toalet i gdzie młodzi ludzie w skupieniu uczą się swojej historii .    

I złości mnie to, że się złoszczę, zamiast robić swoje.  

P.S.  Borsuk to po hebrajsku  גיריתgirit”.  Przynajmniej tyle mogę dla Ciebie zrobić J

22:43, zydoweczka
Link Komentarze (41) »
piątek, 01 czerwca 2007
Zbojkotuj mnie

Czyż to nie cudowne, że żyjemy w świecie, gdzie wszystko jest takie proste.  Nie ma wątpliwości, kto jest dobry, a kto zły, który kamień jest usprawiedliwiony, a który zasługuje na surową reprymendę ONZ, czyje cierpienie jest godne współczucia, a czyje obrzydliwe.  Ten zły, wiadomo, musi zostać ukarany.  Najlepiej więc go zbojkotować.  Wtedy zły będzie jeszcze bardziej zły i kły ociekać mu będą czerwieńszą krwia, dobry natomiast czuć będzie się jeszcze lepiej, jeszcze bardziej błogo, tak, że jakieś nieistotne grzeszki  w mig zamienią się w zalety.

  

Jeśli więc myszlisz, że jesteś za gruby, niezbyt mądry lub może trochę niesprawiedliwy dla starego sąsiada, nie martw się, tylko zbojkotuj mój blog made in Israel.  Od razu poczujesz sie lepiej.  Nie muszę się lustrować, to dam się zbojkotować.  Wiedzcie, że mam dobre serce. 

.

P.S.  O brytyjskim bojkocie izraelskich naukowców można przeczytać tu.  A swoją drogą ciekawe jaka byłaby reakcja świata, gdyby to nie brytyjscy naukowcy, a polscy profesorowie zdecydowali, że nie życzą sobie kontaktów z izraelskimi kolegami.  Coś mi się wydaje, że znajome słowo na "a" pojawiałoby się w co drugiej linijce, a wysysanie z mlekiem matki w co trzeciej.  Czyż to nie cudowne, że żyjemy w świecie, gdzie wszystko jest takie proste
08:46, zydoweczka
Link Komentarze (32) »
środa, 30 maja 2007
Cud codzienny

Uwaga, uwaga, zdarzył się cud!  Nikt nie krzyczy, nikt nie płacze, nikt nie ciągnie mnie za rękę, nikt nie próbuje wszcząć bratobójczej wojny, nikt nie dzwoni, wrzeszcząc do suchawki dlaczego TO jeszcze nie zrobione, nikt niczego ode mnie nie chce.  Dlatego, zanim rzucę się na łóżko, podziele się z Wami małym sekretem – jeśli ktoś mówi, że wychowuje trójkę albo więcej dzieci, bądźcie czujni, ponieważ w tej kwestii istnieją dwie możliwości

a)      bezczelnie kłamie

b)      jest istotą nadprzyrodzoną

Oj, ciężki miałam w tym roku Dzień Matki.  Pozdrawiam wszystkie istoty nadprzyrodzone i przesylam "nesika" jak mowi Maly (neszika to po hebrajsku buziak).

21:33, zydoweczka
Link Komentarze (16) »
Dziękuje
Dziękuje za wszystkie gratulacjęe, obiecuję napisać i o brit mila i o izraelskich wycieczkach do Polski, i o izraelskich położnych, i o rakietach w Sderot i o soczystych bezpestkowych arbuzach.  Na razie jednak próbuję przetrwać, więc proszę o wyrozumiałość J
21:31, zydoweczka
Link Komentarze (5) »
niedziela, 13 maja 2007
Baby boy

Hello everyone,

 

As I’m sending notes to all our friends, I was told to let you know as well that our new baby boy was born on the 22nd of Iyar (May 10).  Brit Mila b”h will take place on Thursday. 

.

 I will spare you my clumsy Polish, so if you feel like it, you are welcome to translate this note into Polish.and post it in the comments.  Thanks.  

 

.

Z.’s husband and a father of two beautiful boys

20:23, zydoweczka
Link Komentarze (89) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14